Trasa koncertowa Cascabel

13002327_1012608105453235_7691493320262846673_oCascabel to rzecz rzadko spotykana na scenicznych deskach – celtic punk wykonywany wyłącznie akustycznie. Słowacka grupa składająca się z pięciu muzyków całkowicie bez prądu jest w stanie pokazać energię, której pozazdrościliby im przedstawiciele bardziej zelektryzowanych gatunków. Koncertowali w niemal każdym europejskim kraju pozostawiając pozytywne wrażenie po swoich niezapomnianych scenicznych przedstawieniach.

Obecnie są w trakcie kolejnej trasy po naszym kontynencie, która obejmuje Irlandię, Wielką Brytanię, Niemcy i Belgię. Promują także swoją najnowsza epkę „Blood, Wood & Rats”, którą możecie przesłuchać na ich Bandcampie.

Zespół tworzą gitarzyści i wokaliści Lukas oraz Janis, grający na cajónie Samuel, skrzypek Izak oraz basista Tomas. Muzycznie obracają się w okolicach takich wykonawców jak NoFx, Mumford & Sons, Chuck Ragan i Blackbird Raum. Jeśli będziecie mieli okazję, koniecznie wybierzcie się na ich koncert!

Zapraszam Was zwłaszcza na kończący trasę koncert w sąsiednich Niemczech, który odbędzie się 5 września!

Wake Up Call Tour 2017

Czytaj więcej

Flogging Molly – Life Is Good (2017)

flogging-molly-life-is-good-2017-billboard-embedDropkick Murphys, The Real McKenzies i Flogging Molly to grupy, które wymieniane są jednym tchem, gdy ktoś pyta o prawdziwe celticpunkowe legendy. Z tej trójki ostatnia formacja, wciąż mieszcząc się w ramach gatunku, prezentuje jednak kompozycje zawierające w sobie dużo więcej folku niż pozostałe. Potwierdza to ostatnie wydawnictwo Amerykanów, „Life Is Good”. Spośród dwunastu zaprezentowanych na płycie kompozycji, bardzo energiczne są jedynie „The Hand Of John L. Sullivan” (mój absolutny faworyt), „The Guns Of Jericho” (ten refren!), „Crushed (Hostile Nations)” oraz „The Bride Wore Black”. Cała reszta utworów to mniej lub bardziej podrasowane motorycznie ballady. Stylistyka ta nie przeszkadza jednak cieszyć się nie tylko instrumentalnym kunsztem muzyków, ale także charakterystyczną dla nich, często przewrotną warstwą liryczną (przede wszystkim „Hope” i „The Days We’ve Yet To Meet”).

Werdykt: Solidna dawka celtyckiej muzyki, której przydałoby się więcej przesteru.

Michu

Utwory:

  1. There’s Nothing Left Pt. 1
  2. The Hand Of John L. Sullivan
  3. Welcome To Adamstown
  4. Reptiles (We Woke Up)
  5. The Days We’ve Yet to Meet
  6. Life Is Good
  7. The Last Serenade (Sailors And Fishermen)
  8. The Guns Of Jericho
  9. Crushed (Hostile Nations)
  10. Hope
  11. The Bride Wore Black
  12. Until We Meet Again

Czytaj więcej

Forgotten Generation – Forgotten Generation (2012)

Indonezyjska kapela Forgotten Generation poszła za ciosem i rok po wydaniu epki „Continues The Fight” zaserwowała swoim fanom debiutancki album nazwany po prostu „Forgotten Generation”. Płyta zawiera odświeżone wersje wszystkich utworów z pierwszego wydawnictwa oraz dziewięć zupełnie nowych kompozycji. Wśród nich na uwagę zasługują przede wszystkim koncertowe „Proses” i „Fight For The Flag”, pubowe „Drinking Team” (co raczej nie powinno dziwić) oraz melodyjne „Nyanyian Hati”. Mimo zwiększonej dawki folku, zespół wciąż obraca się jednak wokół mocno gitarowego grania, czego najlepszym przykładem jest „Sarcastic Anthem”.

Werdykt: Jedni z najbardziej punkowych Celtów w historii Indonezji!

Michu

Utwory:

  1. Intro (Hallo- Hallo Bandung)
  2. Fight For The Flag
  3. Bergerak
  4. Proses
  5. Drinking Team
  6. Kawan (Selalu Di Hati)
  7. Continue The Fight
  8. Tetap Berdiri
  9. One Family
  10. Nyanyian Hati
  11. This Time
  12. Ingkar
  13. Sarcastic Anthem
  14. The Sound Of Revolution

Czytaj więcej

Black Rawk Dog – Suburban’s Folk Stories (2017)

COVERKażda kolejna płyta pochodząca z Indonezji utwierdza mnie w przekonaniu, że to właśnie tam kwitnie najciekawsza obecnie celticpunkowa scena świata. Wydawniczy debiut powstałej w 2010 roku grupy Black Rawk Dog to krótka, ale wybuchowa petarda. Na zaledwie pięciu kawałkach zespół prezentuje najwyższy gatunkowy poziom. Już otwierające album „Brand New Day” pokazuje, w czym Indonezyjczycy są naprawdę znakomici – chóralnych refrenach i gitarowej, punkowej łupance wymieszanej z irlandzką delikatnością. Przypominają tym The Cherry Coke$ z początkowego okresu ich twórczości. Dobrze przygotowane solówki („Work Proud”, „Rumble In The Bar”), świetnie dobrany żeński wokal („Still One”, „The Oldman Stand Alone”) i folkowa wrażliwość przewijająca się przez cały album sprawiają, że jeszcze długo będę do niego wracał.

Werdykt: Ta płyta powinna być przynajmniej dwa razy dłuższa!

Michu

Utwory:

  1. Brand New Day
  2. Work Proud
  3. Still One
  4. Rumble In The Bar
  5. The Oldman Stand Alone

Czytaj więcej