Uncle Bard & The Dirty Bastards – Handmade! (2017)

Uncle-Bard-and-the-Dirty-Bastards-Handmade-2017Uncle Bard & The Dirty Bastards to absolutna legenda włoskiej sceny celticpunkowej i, szerzej, folkrockowej. Po dziesięciu latach funkcjonowania wydali swój czwarty, najlepszy do tej pory album – „Handmade!”. Płyta przepełniona jest rozbujanymi, gitarowymi kompozycjami, bogato okraszonymi tradycyjnym irlandzkim instrumentarium. Na uwagę zasługują zwłaszcza singlowe „Gipsy Geezers”, prześmiewcze „Too Old To Stop Now”, wyjątkowo radosne „The Ferryman”, koncertowy must-have „The Streets Of Dublin” i solidne w swojej prostocie „Plastic Paddy’s Day”. Włosi potrafią oczywiście poruszyć sentymentalną nutą („The Town I Loved So Well”, „Handmade”, „The Clarenbridge Fair”), ale to energetyczne grzańce wychodzą im najlepiej.

Werdykt: Smaczna, porządna mieszanka, w ogóle nieprzypominająca włoskiej kuchni.

Michu

Utwory:

  1. Handmade
  2. Gipsy Geezers
  3. Too Old To Stop Now
  4. Stay Untamed
  5. The Man Who Spoke To The Earth
  6. The Donegal Lass / Butler of Glen Avenue / Tell me About You
  7. The Ferryman
  8. Anger (The Void That Stops The Wind)
  9. The Clarenbridge Fair
  10. The Streets Of Dublin
  11. Lads From The Countryside
  12. The Luck Of The Irish
  13. Plastic Paddy?s Day
  14. Rust
  15. The Flat Above My Pub
  16. The Town I Loved So Well

Czytaj więcej

Dropkick Murphys – 11 Short Stories of Pain & Glory (2017)

Dropkick-Murphys-11-Short-Stories-Of-Pain-And-Glory-1483457174-608x608Nowe płyty Dropkick Murphys to od lat celticpunkowe święto niemal na całym świecie. Styl grupy mocno ewoluował – od ostrego, streetpunkowego łojenia po mocno sentymentalne kompozycje, których pełno na ostatnich albumach. Jedna rzecz pozostaje jednak u Amerykanów niezmienna – łatwość tworzenia chóralnych, wpadających w ucho refrenów. A najnowszy album jest ich pełen – od otwierającego płytę „The Lonesome Boatman”, przez „Rebels With A Cause”, stadionowe „Blood”, nostalgiczne „Sandlot”, aż po wyjątkowo rozbujane „Paying My Way” i prawdziwą perłę – „You’ll Never Walk Alone”. Na płycie nie ma słabych punktów, a „I Had A Hat” czy „Kicked To The Curb” dają jasny sygnał, że grupa wróciła do komponowania muzyki, która wyniosła ją na szczyty popularności.

Werdykt: Murowany kandydat do płyty roku!

Michu

Utwory:

  1. The Lonesome Boatman
  2. Rebels With A Cause
  3. Blood
  4. Sandlot
  5. First Class Loser
  6. Paying My Way
  7. I Had A Hat
  8. Kicked To The Curb
  9. You’ll Never Walk Alone
  10. 4-15-13
  11. Until The Next Time

Czytaj więcej

Forgotten Generation – Continues The Fight (2011)

Forgotten Generation - Continues The Fight EP [2011]Zanim Forgotten Generation wydało swój pierwszy długogrający album, popełniło w 2011 roku epkę „Continues The Fight”. Zgodnie z oczekiwaniami, płyta jest wyjątkowo surowa, zdecydowanie bardziej punkowa niż folkowa. Nie można jednak czynić z tego poważnego zarzutu – Indonezyjczycy swoimi nieoszlifowanymi kompozycjami pokazali bowiem, że mają wyjątkowy talent do tworzenia stadionowych hitów (w tej roli zwłaszcza kapitalny, chóralny „Bergerak” i streetpunkowe „Tetap Berdiri”). Trudno zresztą wskazać najlepsze kompozycje na albumie, bo „Ingkar” czy utwór tytułowy bronią się absolutnie samodzielnie.

Werdykt: Wyjątkowo rozbujany początek wielkiej przygody!

Link do albumu

Michu

Utwory:

  1. Intro
  2. Bergerak
  3. Continues The Fight
  4. Ingkar
  5. One Family
  6. Tatap Berdiri

Czytaj więcej

The Cloves And The Tobacco – The Day With No Sun (2012)

Wydane w 2012 roku „The Day With No Sun” to pierwszy longplay w dorobku Indonezyjczyków z The Cloves And The Tobacco. Świadczy o tym, niestety, jakość produkcji – wyjątkowo toporna, do której dokładają się jeszcze ewidentne fałsze członków zespołu (niewybaczalne zgrzyty w „Dance With The Nurse” i „The Railway”). Na szczęście inżynieria dźwięku to jedyny minus albumu. Płytę zdominowały energetyczne melodie z chwytliwymi refrenami i świetną robotą gitar elektrycznych. Bogate instrumentarium oraz przebłyski niesamowitej, irlandzkiej melancholii (w tej roli zwłaszcza wspomniane „Dance With The Nurse” i kapitalne „Boxing Gloves”) sprawiają, że wiążę z grupą ogromne nadzieje.

Werdykt: Dobry przykład na to, że wartościowe kompozycje są w stanie uratować nawet najgorszą produkcję.

Link do albumu

Michu

Utwory:

  1. Shamrockville
  2. Cornelist St.
  3. The Widow
  4. Dance With The Nurse
  5. My Favourite Whiskey
  6. The Railway
  7. Boxing Gloves
  8. McGregore Was A Sailor
  9. Raise Your Glass
  10. When Something Goes Wrong

Czytaj więcej

Celticpunkowe instrumentarium

irish-instrument1Irlandczycy słusznie znani są ze swojej muzyki. Można spierać się, czy jest to wynikiem tragicznej historii tego narodu, ale nie ulega wątpliwości, że tradycyjna muzyka irlandzka była z nami od wieków i miała wpływ na wiele innych gatunków, w tym przede wszystkim amerykański bluegrass i country. W czasie pełnego i późnego średniowiecza irlandzkie kroniki wymieniały znanych muzyków, a w hrabstwie Wicklow odkryto przypadające na ten właśnie okres drewniane fujarki, których historia może zresztą sięgać epoki kamienia. W tych instrumentach i irlandzkich melodiach jest po prostu coś takiego, co wyzwala w ludziach mnóstwo uczuć i emocji.

No więc siedzisz sam w domu i zastanawiasz się nad założeniem autentycznej, irlandzkiej, folkpunkowej kapeli, ale nie wiesz jakich instrumentów użyć. Jasne, masz perkusję, gitarę i bas, ale co z resztą, która zmieni twój przeciętny punkrockowy zespół w następne Dropkick Murphys albo Flogging Molly? Zdziwisz się jak niewiele z tych instrumentów wywodzi się z Irlandii. Poniżej prezentujemy listę sprzętu wykorzystywanego przez celticpunkowe kapele, który od lat jest stosowany przez irlandzkich muzyków.

Bodhrán

Imelda May
Imelda May

Wymawiany jako /?ba?r??n/, ten poręczny bęben wykonany z koźlej skóry jest na pewno łatwiejszy do zdobycia niż perkusista! „Bodhran” to angielskie określenie wywodzące się od słowa bodhar, które można tłumaczyć jako „głuchy” lub „matowy/tępy”. Uważany, nie bez powodu, za serce każde tradycyjnej muzyki, wielki bęben wykonany jest z napiętej zwierzęcej skóry i uderzany pałeczką, która zazwyczaj zrobiona była z kości. Miał zapewnić pulsujący rytm, z łatwością zamieniający słuchaczy w tancerzy. Spekuluje się, że instrument służył zarówno do przesiewania łusek, jak i jako taca na zboże. My wolimy go jako bęben. By poznać to, co bodhrán ma do zaoferowania, po raz setny obejrzyj Riverdance.

Dudy irlandzkie

Liam O?Flynn
Liam O?Flynn

W dzisiejszych czasach celticpunkowe zespoły używają raczej dud szkockich niż irlandzkich. Wynika to głównie z tego, że dudy irlandzkie (ang. uilleann pipes, inaczej „dudy łokciowe”) wymagają solidnej pracy łokci, której opanowanie trwa lata. Poza tym szkockie są dużo głośniejsze. Worek dud jest nadęty dzięki zestawowi miechów zapiętych na talii i prawej ręce muzyka. Miechy są w stanie odciążyć go z konieczności wkładania dodatkowego wysiłku w nadmuchiwanie worka i utrzymywanie w nim ciśnienia. Te starożytne dudy fascynowały słuchaczy niedającymi się zapomnieć dźwiękami już w V wieku, ale dopiero bracia z hrabstwa Louth, William i Charles Taylor, stworzyli ich współczesną wersję podczas emigracji z ogarniętej głodem Irlandii do Stanów Zjednoczonych. Dudy irlandzkie różnią się od innych tonem oraz szerszym zakresem dźwięków. Mają specyficzną strukturę, dzięki czemu brzmią cieplej i ciszej. Prawie zawsze gra się na nich siedząc, co jest zastanawiające biorąc pod uwagę fakt, że wymyślono je, by tworzyć muzykę taneczną.

Tin Whistle

Niemal wszystkie prymitywne kultury posiadał jakiś rodzaj flażoletu (ang. tin whistle), o czym świadczy znaleziony w Słowenii flet neandertalski datowany na 81 do 53 tysięcy lat p.n.e., niemiecki flet sprzed 35 tysięcy lat oraz flet zrobiony z owczej kości z angielskiego hrabstwa West Yorkshire prawdopodobnie pochodzący z epoki żelaza. Nazywany także pennywhistel, ponieważ mógł być kupiony za jednego pensa, tin whistle ma sześć dziurek i ustnik. Brytyjski przedsiębiorca Robert Clarke zaczął wytwarzać współczesne flażolety na początku XX wieku, które stały się niesamowicie popularne i szybko zawędrowały do Irlandii. Używany w większości celticpunkowych kapel, tin whistle na stałe związał się z muzyką celtycką i jest jednym z jej najbardziej ukochanych instrumentów.

fiddle

Fiddle

Arrgghhh, to jest spór, który trwa we wszystkich kręgach zajmujących się muzyką folkową! (Choć z uwagi na kwestie językowe – niekoniecznie w Polsce. Michu). Czy to skrzypce, czy fiddle? Budowa może być myląca, ponieważ wyglądają absolutnie identycznie. Weźmy takie irlandzkie fiddle – ten kluczowy instrument tradycyjny zdaje się nie różnić na pierwszy rzut oka od skrzypiec, ale wyjątkowy styl gry i brzmienie stawiają między nimi jasną granicę. To prawdopodobnie najbardziej popularny tradycyjny instrument spotykany w celticpunkowych grupach. Wysokie tony skrzypiec często wybijają się na pierwszy plan, z jednakowym skutkiem wywołując euforię lub smutek słuchaczy. Irlandzkie hrabstwa Sligo i Donegal mają bogatą historię związaną z tym instrumentem, którego brzmienie na nowo wymyślano tam od wieków.

Buzuki

Donal Lunny
Donal Lunny

Zaadaptowane z greckiego instrumentu i przywiezione do Irlandii w latach sześćdziesiątych XX wieku, irlandzkie buzuki jest najnowszym nabytkiem w naszym tradycyjnym arsenale. Wyglądające jak wielka mandolina, buzuki zostało spopularyzowane przez irlandzką, folkową legendę Dónala Lunny’ego z Tullamore (hrabstwo Offaly), który wykorzystywał je w nowatorskim zespole tradycyjnym Planxty. Słuchając tego pełnego, jasnego brzmienia trudno się dziwić, że pomysł został przejęty przez młodsze kapele. Buzuki stało się nieodłączonym elementem irlandzkich jamów. Tuż za nim uplasowało się banjo, przybyłe do Ameryki wraz z afrykańskimi niewolnikami i przejęte przez celtyckich imigrantów. Dziś jest kojarzone przede wszystkim z country, folkiem, bluegrassem oraz tradycyjną muzyką irlandzką.

Koncertyna

heaven-hellInstrument opracowany w niezależnie od siebie w Anglii i Niemczech w pierwszej połowie XIX wieku, rozpowszechniony w Irlandii na początku wieku XX. Koncertyna, po angielsku nazywana także squeeze box, znana była w Niemczech jako instrument klas niższych, głównie robotników występujących na ulicy. Z kolei w Anglii budziła podziw burżuazji, choć w zasadzie oba narody słuchały tych samych melodii. Koncertyna posiada miechy oraz klawiaturę guzikową na obu końcach – podczas naciskania klawisze poruszają się w tym samym kierunku co miechy. Akordeon klawiszowy stał się popularny dopiero w połowie XX wieku, ale szybko przeniknął do tanecznej muzyki irlandzkiej, a stamtąd – do celtic punka.

Harfa celtycka

To jest absolutny strzał w ciemno, bo nie znam żadnej celticpunkowej grupy, która miałaby w składzie harfistę. Jeśli coś przeoczyłem, dajcie znać w komentarzach. Jedyny raz, gdy widziałem coś takiego zdarzył się w latach osiemdziesiątych na koncercie Wolfe Tones. W każdym razie, instrument zdobył legendarny status w momencie, w którym pojawił się na monecie. Wariacje na temat trójkątnego, strunowego cuda sięgają w Irlandii co najmniej X wieku, gdy wędrowni harfiarze podróżowali po kraju i śpiewali w zamian za jedzenie lub ciepłe łóżko. W 1792 roku podczas Belfast Harp Festival można było zobaczyć najlepszych instrumentalistów rywalizujących o nagrody. A dzisiaj, zdobioną i starodawną harfę Brian Boru macie możliwość podziwiać w Trinity College w Dublinie. Więc jeśli szukasz czegoś, co odróżni twoją celticpunkową kapelę od reszty, prawdopodobnie szukasz harfisty!

Folk The System
Folk The System

No więc masz już wszystko, by założyć zespół. Znalezienie odpowiednich muzyków to oczywiście zupełnie inna kwestia, ale w czasach gdy tradycyjna muzyka irlandzka przyciąga rzesze nowych miłośników, a ludzie z całego świata biorą się za grę na tych instrumentach, nie powinno to być aż tak trudne. Szkoły muzyczne, koncerty i jamy w pubach stwarzają wiele okazji do nauki, więc jeśli chciałbyś zacząć na czymś grać, zapoznaj się z linkami poniżej.

Link1  Link2  Link3  Link4  Link5  Fiddle  TinWhistle  Gitara

Link do oryginału: London Celtic Punks

Tłumaczył: Michał „Michu” Wysocki

Czytaj więcej